pixel

stepy akermańskie

2007.12.07

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,

Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,

Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,

Omijam koralowe ostrowy burzanu.



Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;

Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;

Tam z dala błyszczy obłok - tam jutrzenka wschodzi;

To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.



Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,

Których by nie dościgły źrenice sokoła;

Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,



Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.

W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,

Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.




stepy akermańskie to jeden z tekstów, które są arcydziełami tak po prostu.
dzień świra też jest arcydziełem.
2 Comments
easylife dzień świra też jest arcydziełem...swieta prawda!!!
easylife · 2007-12-07: 16:54
Francko nice photo !!!
But, What they mens ??? :|
Francko · 2007-12-12: 05:13
You must be logged in to comment!
Views: 380
 
pixel
« 2007.11.29
 
pixel
2007.12.23 »
pixel